Case study – Fundacja Basia i Ja – strategia i full branding

Czy fundacja może wyglądać profesjonalnie i elegancko, a jednocześnie nie zatracić radości i ciepła, jakie płyną od dzieci i zwierząt? W tym case study pokazujemy, jak udało się nam połączyć te dwa światy, tworząc identyfikację wizualną i strategie komunikacyjne dla Fundacji Basia i Ja z Luksemburga.

📌 Szybki podgląd projektu

ElementOpis
Nazwa projektuStrategia i full branding
KlientFundacja Basia i Ja (Luksemburg)
BranżaNGO / fundacja na rzecz rozwoju i zmian społecznych
Zakres pracIdentyfikacja wizualna, logotyp, key visual, księga znaku, koncepcja strony www (UX/UI, copywriting), analizy i strategie wizerunkowe i komunikacyjne, materiały graficzne i drukowane
Cel projektuZbudowanie spójnego, profesjonalnego wizerunku fundacji, która działa zarówno w obszarze dziecięcych aktywności edukacyjnych, jak i w europejskim lobbingu na rzecz praw zwierząt – wizerunku, który będzie jednocześnie poważny, wiarygodny i radosny

🎯 Kontekst i potrzeba

Fundacja została założona przez Polaka mieszkającego w Luksemburgu, ku pamięci jego siostry Basi – osoby niezwykle zaangażowanej w działalność charytatywną i propagowanie troski o zwierzęta. Jej imię znalazło się w nazwie organizacji, a wartości, które były jej bliskie, stały się fundamentem działań fundacji.

Fundacja Basia i Ja prowadzi zajęcia edukacyjne dla dzieci – zarówno z grup defaworyzowanych, jak i tych, które po prostu chcą poszerzać horyzonty – a równocześnie angażuje się w działania związane z prawami zwierząt i lobbowaniem na poziomie europejskim. Od warsztatów w szkołach z udziałem autorów książek o zwierzętach po aktywną obecność w rozmowach toczących się w instytucjach unijnych – działalność fundacji jest szeroka i różnorodna.

Problem polegał na tym, że brakowało jej spójnego i profesjonalnego wizerunku. Fundator – wielki pasjonat modeli samolotowych – wyobrażał sobie logo z samolocikiem, dzieckiem i zwierzątkiem. Strona internetowa praktycznie nie działała, a grafiki i materiały, które posiadał, nie mogły pełnić funkcji narzędzi komunikacyjnych na poziomie europejskim. Jak sam mówił, nawet życzliwi partnerzy zwracali mu uwagę, że potrzebuje ulotek, banerów czy materiałów, które można zostawić w rękach decydentów. Sam fundator był charyzmatyczny i aktywny, ale to nie wystarczało – brakowało narzędzi, które wzmocniłyby jego głos.

💡 Nasze podejście i rozwiązanie

Od początku wiedziałyśmy, że zadanie jest wymagające. Trzeba było pogodzić dwie drogi – radosne, kolorowe działania dla dzieci i poważny, profesjonalny lobbing na rzecz zwierząt w instytucjach europejskich. Pierwszym krokiem była analiza: sprawdziłyśmy, jak komunikują się inne fundacje, jak wyglądają ich brandingi i jakie mają strategie. Rynek luksemburski okazał się inny od polskiego – mniej kolorowy, bardziej zachowawczy. A jednocześnie fundator chciał działać i tu, i w Polsce, i w Brukseli. Naszym wyzwaniem było uniknięcie rozwodnienia przekazu i znalezienie unikalnej propozycji dla fundacji.

Okazało się, że w świecie NGO działających w obszarze praw zwierząt i edukacji dzieci… brakuje radości. Logotypy często są bardzo poważne, czasem wręcz chłodne. Postanowiłyśmy więc zostawić minimalizm, ale dodać mu energetycznej, nietuzinkowej kolorystyki.

Zbudowałyśmy identyfikację wokół liter B, J i F – od „Basia”, „Ja” i „Fundacja”. Litery zostały zaprojektowane w taki sposób, żeby tworzyły nie tylko sygnaturę, ale także subtelne odniesienie do postaci – symbolu dziecka czy młodego człowieka. Dzięki temu znak jednocześnie odwołuje się do nazwy i do misji fundacji. Typografia jest prosta i elegancka, a jednocześnie lekko „dziecięca”, żeby budzić skojarzenia z edukacją i radością.

Kolory zostały dobrane tak, by były przyjazne, żywe i optymistyczne. To one wniosły do fundacji element wesołości i ciepła, a jednocześnie – w odpowiednim zestawieniu – nadały całości profesjonalny, elegancki charakter.

Przygotowałyśmy także koncepcję strony internetowej. Wiedziałyśmy, że user experience jest kluczowy – bo nawet najlepsze treści tracą sens, jeśli użytkownik nie może do nich dotrzeć w odpowiednim momencie. Dlatego zaprojektowałyśmy strukturę strony w taki sposób, aby prowadziła odbiorcę krok po kroku, pokazując mu najpierw to, co najważniejsze, a potem rozwijając kolejne poziomy treści. Dzięki temu użytkownik nie musi się domyślać, gdzie znaleźć potrzebne informacje – strona prowadzi go po prostu we właściwym kierunku.

Równolegle powstały materiały promocyjne – ulotki, banery i projekty do wykorzystania w codziennej komunikacji.

🔧 Jak pracowałyśmy i co zostało zrealizowane

Proces rozpoczęły szczegółowe analizy i rozmowy z fundatorem. Wiedział on bardzo dobrze, jaki efekt chce osiągnąć, ale nie miał świadomości, jak do tego dojść. Jego pierwotna wizja była zupełnie inna i – choć bliska jego sercu – nie mogła doprowadzić do realizacji celów, które sobie zakładał. Naszym zadaniem było więc przełożyć jego oczekiwania na język skutecznej komunikacji wizualnej i stworzyć rozwiązania, które naprawdę pozwolą fundacji zadziałać na europejskiej scenie.

W efekcie powstały i zostały wdrożone:

✅ Strategia komunikacji i analizy rynkowe
✅ Nowe logo i key visual
✅ Księga znaku
✅ Projekty materiałów promocyjnych (ulotki, banery, grafiki internetowe)
✅ Koncepcja strony www (UX/UI, copywriting w językach polskim i angielskim)
✅ Elementy identyfikacji wizualnej do wykorzystania w bieżących działaniach fundacji

📈 Wartość dla klienta

Fundacja Basia i Ja zyskała narzędzia, które pozwoliły jej wejść na nowy poziom komunikacji. Fundator przestał być postrzegany jako „człowiek orkiestra”, a zaczął być widziany jako przedstawiciel poważnej, spójnej organizacji.

Profesjonalny wizerunek stał się kluczowy w kontekście pozyskiwania funduszy i budowania relacji w instytucjach europejskich. A jednocześnie radosne kolory i przyjazna typografia zachowały ducha fundacji – energię dzieci, miłość do zwierząt i pamięć o Basi.

Podsumowanie

Sam fundator skomentował, że cieszy się, iż udało nam się „odwieść go od samolocika”. Przyznał, że nie było to łatwe – w końcu modele samolotów są jego wielką pasją i częścią warsztatów dla dzieci – ale był bardzo zadowolony z tego, że finalny projekt zachował radość i przyjazność, a jednocześnie wygląda profesjonalnie i elegancko.

Dla nas była to wyjątkowa współpraca. Projektowanie dla fundacji, która działa na rzecz dzieci i zwierząt, miało dla nas szczególne znaczenie. Same jesteśmy mamami, a także „mamami kotów” – więc tematyka była nam bliska i sprawiała dodatkową przyjemność. Cieszyłyśmy się, że możemy swoją pracą wesprzeć coś dobrego, coś, co realnie zmienia świat na lepsze.

Case study – Fundacja Basia i Ja – strategia i full branding

Case study Studio Ruchu Doroty Puszkiel – full branding i strategia komunikacji

Case study Bartosini – rebranding i identyfikacja wizualna

Strategia Marketingowa to Twój Przepis na Sukces – Dlaczego Każda Firma Jej Potrzebuje

Postrzeganie kolorów w biznesie: Jak kolory wpływają na wizerunek marki